Irmina Leoniuk

Muzykę zaszczepiły w niej Mama wraz z Babcią, które do snu nuciły najczęściej kołysanki i „wierszowanki”. Miała trudności z zasypianiem, w związku z tym do owego procesu angażowano całą rodzinę. Irmina wychowała się w kulturze białoruskiej. Od dziecka obcuje z ludowymi pieśniami m.in. rosyjskimi i ukraińskimi. Do rozwoju muzycznego zachęcała ją Mama, więc na każdym szczeblu edukacji Irmina śpiewała w zespole muzycznym działającym na terenie szkoły. Śpiewa do dziś, ponieważ sprawia jej to ogromną przyjemność, najbardziej lubi piosenki liryczne, ballady i poezję śpiewaną. Każde spotkanie rodzinne to okazja do wspólnego śpiewania, muzykowania, które traktują jako formę spędzania wolnego czasu. Jej ulubiona piosenka z dzieciństwa to Pajac Pierrot (Był raz Pierrot…), której smutna, wpadająca w ucho melodia zwróciła jej uwagę w TV. Muzyka miała duży wpływ na jej życie „tu i teraz” i wykształciła potrzebę ciągłego rozwoju w tym kierunku. Obecnie Irmina śpiewa w warszawskich chórze cerkiewnym a w naszym projekcie udziela się w roli wolontariuszki.