Henryk Waligórski

Zdaniem Henryka głos to najłatwiejszy w transporcie instrument muzyczny. Śpiewanie zawsze sprawia mu przyjemność, wprawia w stan euforii i przynosi szczęście, więc śpiewa, kiedy tylko najdzie go ochota: od piosenek z bajek Disneya do arii barokowych. A na smutki jest specjalna piosenka: Aleja róż Dżemu i aria Ich habe Genung Bacha. Z dzieciństwa pamięta śpiewanie kolęd wspólnie z rodzicami i dziadkami, dziecięce piosenki śpiewane w czasie spacerów oraz repertuar „Lata z Radiem”. Henryk uważa za rzecz oczywistą, że każde dziecko ma potrzebę śpiewania. Muzyka miała na jego życie ogromny wpływ i bardzo prawdopodobne, że gdyby nie ona, byłby teraz innym człowiekiem, studiowałby co innego i miałby inne poglądy na rzeczywistość. Henrykowi zależy na tym, żeby każdy miał możliwość rozwijania swoich talentów muzycznych. Ma nadzieję, że jego udział w akcji Śpiewaj mi mamo pomoże zmieniać rzeczywistość i że w ten sposób dokłada swoja cegiełkę do nowego wizerunku muzycznej rzeczywistości w naszym kraju.