Dominika Bałazińska

Śpiewanie traktuje jak nieodłączną część swojego życia, bo jak sama twierdzi „nie umie nie śpiewać”. Mała Dominika „darła się wniebogłosy” i tym sposobem trafiła na pierwsze lekcje śpiewu. Szczególnie upodobała sobie piosenkę Taka mała micitanka mi się spodobała… i prezentowała ją z taką częstotliwością, że została rodzinnie okrzyknięta Micitanką i pozostaje nią do dziś. Za to z ust członków rodziny czasem dało się słyszeć przyśpiewki ludowe, natomiast Mama Dominiki śpiewała tradycyjne kaszubskie pieśni. Dzisiaj śpiew daje Dominice możliwość spełniania się. Ma świadomość tego, że ludzie, z którymi dzieli pasję do muzyki, ukształtowali jej osobowość.